Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Cud, za cudem, na cudzie pogania!

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    Cuda na co dzień

    Cud za cudem, na cudzie...

    Tego, że „Bóg jest dobry" doświadczyłem na własnej skórze. Nieprawdopodobne zbiegi okoliczności sprawiły, że nastolatek wierzący, praktykujący, ale nie znający Boga Żywego, zakochał się w Kościele i Jezusie. Zacznijmy jednak od początku…


    Przyjeżdżając pierwszy raz na Lednicę nie spodziewałem się żadnych duchowych fajerwerków, a głównym celem mojego wyjazdu było zobaczenie co tam się dzieje. Nie spodziewałem się, że właśnie 6 czerwca 2015 roku moje życie zostanie kompletnie przewartościowane. Początkowo traktowałem to jako kolejne kato-wydarzenie, w którym warto uczestniczyć, jednak to co z czasem zobaczyłem, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Od pierwszych chwil zachwycił mnie ten entuzjazm wiary, który emanował od uczestników spotkania, a w czasie przechodzenia przez Bramę Rybę wiedziałem, że chcę w tym uczestniczyć częściej niż tylko raz w roku. Wtedy też podjęliśmy decyzję o założeniu Wspólnoty Ruchu Lednickiego w naszej parafii. Na początku nie było łatwo, a nasz entuzjazm zderzył się licznymi problemami natury organizacyjnej, ponieważ wielu osobom nie pasowało, że chcemy założyć coś nowego (nasza wspólnota była jedną z pierwszych, które powstały w Polsce). Uważano to za czyn karygodny i cios wymierzony we wspólnoty już działające w mieście. Najbardziej zagorzali przeciwnicy obstawiali zakłady kiedy się rozpadniemy. No cóż, ich już nie ma, a my nadal trwamy. Mimo trudności nie poddawaliśmy się i słuchając słów św. Jana Pawła II, że „musimy być silniejsi niż warunki" działaliśmy dalej, a w listopadzie spotkaliśmy się z ojcem Górą, który wyznaczył nam wtedy drogę i dał wskazówki na dalszy rozwój. 

    Działając we wspólnocie wiedzieliśmy, że musimy dawać siebie innym, a poznanego Jezusa nie możemy zachować tylko na własny użytek, dlatego podczas ferii zorganizowaliśmy zimowisko dla dzieci. Nie była to akcja, w której młodzież jest ozdobą, a całą robotę wykonują dorośli. Zasady były jasne - zimowisko było organizowane przez młodzież, a nie dla młodzieży. Dzięki temu tak wiele osób dojrzało i stało się prawdziwymi producentami, a nie konsumentami. Wspinając się na różne szczyty (a takim wspinaniem były prowadzone przez nas akcje) warto zadbać o zabezpieczenie. Naszą ochroną były i nadal są przemówienia św. Jana Pawła II, które tworzą 8 etapów formacji Ruchu Lednickiego. Dzięki niej rozwijamy w nas integralną osobowość oraz kształtujemy cechy niezbędne do dojrzałego życia w społeczeństwie. Te wszystkie doświadczenia i przeżycia pokazały nam, że Bóg jest niesamowity. Tak jak wcześniej wspomniałem był to czas cudów, na naszych oczach doświadczaliśmy rozmnożenia środków materialnych, które przecież są niezbędne do działania. Czuliśmy się wtedy jak apostołowie, którzy rozdawali chleb i ryby ludziom nad Jeziorem Tyberiadzkim. Osobiście również doświadczyłem szczególnej opieki Boga. Z racji, że nie boję się marzyć, pewnego razu zapragnąłem spotkać się z papieżem. Rzecz praktycznie niewykonalna, jednak byłem głęboko przekonany, że się uda, a Pan to jakoś poprowadzi. Swoim zwyczajem zawierzyłem tę sprawę Bogu i zacząłem szukać jakiś furtek, których nikt nie chciał przede mną otworzyć. 

    Nie musiałem jednak długo czekać na kolejny cud w moim życiu. Pewnego dnia dostałem telefon od Diecezjalnego Duszpasterza Młodzieży z pytaniem, czy nie chciałbym jechać do Rzymu, aby przekazać razem z innymi delegatami z Polski Symbole ŚDM dla młodzieży z Panamy. Nie ukrywam, że wtedy zaniemówiłem, jednak najlepsze miało się jeszcze wydarzyć… W czasie pobytu w Rzymie mieliśmy zaplanowane wyjście na jakiś koncert, jednak z przyczyn niezależnych od nas musieliśmy z tego zrezygnować. Wtedy zaproponowano nam uczestnictwo w czuwaniu z Ojcem Świętym w Bazylice Santa Maria Maggiore. Duch Święty tak nas poprowadził, że przybyliśmy tam wystarczająco wcześnie, aby zająć miejsca przy barierkach, co wiązało się z bliższym zobaczeniem papieża. Po zakończeniu czuwania, kiedy Ojciec Święty wychodził, zatrzymał się koło miejsca gdzie stałem i podszedł do mnie. Udało mi się wtedy szybko opowiedzieć o inicjatywach, które podejmuje nasza wspólnota. Po wysłuchaniu mojego (jak podejrzewam niezbyt składnego) słowotoku papież powiedział „Ty się módl za mnie, a ja będę się modlił za ciebie", pobłogosławił mnie oraz przytulił. To było niesamowite doświadczenie i znak, że Bóg naprawdę nas słucha i zna nasze pragnienia. 

    Jeżeli jesteście chętni, aby uczestniczyć w życiu Lednicy 2000 przez cały rok możecie już dziś założyć Wspólnotę Ruchu Lednickiego w swojej parafii! Napisz na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., a my chętnie Ci udzielimy wszystkich wskazówek!

    Oceń ten wpis:
    NIE MA TAKIEGO JAK JEZUS! - On od początku miał dl...
    Oto ja, poślij mnie! Wolontariat.
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    sobota, 23, czerwiec 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.