Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Wiara w życiu codziennym

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    Oto Bóg przyszedł, aby nas zbawić. IV Niedziela Adwentu

    advent-2995971

    Ani się nie zorientowaliśmy, a dotarliśmy do 4. niedzieli adwentu. Jesteśmy na mecie adwentowych zmagań. Już wkrótce narodzi się Boży Syn, Jezus Chrystus, za którym czekamy i na którego przyjście przygotowaliśmy się przez 4 niedziele. Pan przyszedł, aby się narodzić w Kościele, w naszym sercu i życiu.

    W I czytaniu słyszymy proroctwo Proroka Micheasza o tym że Mesjasz – ten który będzie władał, który pochodzi od początku aż do wieczności, który będzie pasł mocą Bożą, którego potęga będzie aż po krańce ziemi, będzie pochodził z Betlejem. Betlejem oznacza miasto chleba. Mesjasz będzie pochodził z miasta chleba. Jezus dla nas stał się człowiekiem ale został po śmierci i zmartwychwstaniu w postaci chleba i wina. W każdej Eucharystii Jezus na nowo daje nam swoje ciało i słowo. Każda Eucharystia może stać się dla nas narodzeniem Jezusa w naszym sercu, życiu i może dać nam siłę i moc dla niesienia dobra i zdobywania nieba. Czy dostrzegam jakim wielkim darem od Boga dla człowieka jest Eucharystia? Prorok zapowiada również rolę Maryi w dziele odkupienia jako tej kobiety, która światu zrodzi Mesjasza.

    W psalmie powtarzamy słowa: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie. Potrzebujemy odnowy ducha i życia. Tak wiele w naszym życiu i sercu grzechu i zła. Czas adwentu to czas odnowy poprzez spowiedź, rekolekcje, roraty i dobre czyny. Ale i to bez Boga może być puste w sobie, a argument że taka tradycja i tak trzeba bo adwent nie jest tłumaczeniem. Każda nasza odnowa i krok ku niej musi być z Bogiem, a więc w pobożności i rozmodleniu na przyjście Jezusa. Bóg przyjdzie aby nas zbawić. Nasze życie odnowione w Bogu da nam zbawienie. Tylko musimy prosić Boga abyśmy nie bali się odnowy i abyśmy byli gotowi na Boże zbawienie. Bóg nam pomoże i z Bogiem wszystko jest możliwe.

    W II czytaniu z Listu do Hebrajczyków czytamy o misji Chrystusa jakim jest spełnienie woli Boga Ojca. Tą wolą jest złożenie Ofiary z życia Syna Bożego. Jezus po to przychodzi na świat aby dać swoje życie, abyśmy my mogli żyć i byli nowym człowiekiem, obmytym we krwi Jezusa. Misja odkupienia człowieka rozpoczyna się w Grocie Narodzenia, a kończy się na krzyżu, poprzez śmierć do radości pustego grobu. Bóg tak nas kocha, że dał nam swego Syna jako ofiarę, która uobecnia się w każdej Eucharystii. Jezus przychodzi po to, aby nas zbawić. Boże Narodzenie, które będziemy świętować niech uświadomi nam, że Bóg nas kocha. Zawsze. Pomimo naszych grzechów On czeka w Kościele i sakramentach. Chce nas zbawić.

    W Ewangelii św. Łukasza czytamy o spotkaniu dwóch matek. Maryi i Elżbiety. Matki Syna Bożego i Matki ostatniego Proroka. Radosne spotkanie. Obie wiedzą, że wypełniają się Pisma i nadchodzi Mesjasz oraz Odkupienie. Duch napełnia Elżbietę i wskazuje na Maryję jako na matkę oczekiwanego Mesjasza. Maryja prosta dziewczyna, ale wielka swą wiarą, czystością i pobożnością. Maryja nie boi się Bożych planów i mówi im w życiu tak. Maryja przyjęła jako pierwsza do swego życia Syna Bożego. Wiele wycierpiała. Ale zwyciężyła i staje przed nami w adwencie jako ta, która przyjmuje Bożą wole, wypełnia ją i żyje nią. Maryja matka Boga i nasza. To z niej możemy czerpać przykład i prosić o siły w życiu. Maryja wraz ze Św. Józefem żyli w zjednoczeniu z Bogiem i bliskości tajemnicy odkupienia. Mieli serca pełne wiary, nadziei i miłości do Boga i człowieka. O to prośmy Maryję i Józefa abyśmy jak oni odczytywali Boże znaki czasu w naszym życiu i je realizowali, a poprzez to osiągnęli zbawienie.

    Koniec adwentu, a więc dokonajmy pewnego rozliczenia z tych dni. Czy byłem na roratach? Czy byłem u spowiedzi? Czy modliłem się więcej? Czy skorzystałem z daru rekolekcji? Czy pomogłem potrzebującym? Czy odrzuciłem grzech i wyczyściłem swe serce i życie? Czy skupiłem się tylko na zakupach, sprzątaniu i dekoracjach? Czy świętuje z wiarą, czy tylko dla tradycji? Czy narodzi się we mnie Jezus? Czy jest w moim sercu i życiu miejsce dla Jezusa? Czy zdaje sobie sprawę że moje życie jest adwentem?

    Niech zbliżające się święta będą czasem odkrycia Boga. Bądźmy autentyczni w swej wierze. Nie bójmy się świadczyć o tym, że po katolicku chcemy przeżyć Boże Narodzenie w sferze publicznej i prywatnej. Głośmy, że Jezus nas kocha i jest z nami.

    Nadchodzą ostatnie chwile aby pojednać się z Bogiem i ludźmi. W krzątaninie ostatnich chwil adwentu, nie przegapmy narodzenia Jezusa. Z czystymi sercami podzielmy się opłatkiem – Bożym chlebem i zasiądźmy do jednego stołu w miłości, jedności i pokoju.

    Niech nasza wigilia rozpoczyna się modlitwą. Podzielmy się opłatkiem. Śpiewajmy kolędy. Rozmawiajmy. Szukajmy tego, co nas łączy, a nie dzieli. Życzmy sobie, aby Jezus narodził się w naszym sercu i życiu i pozostał na zawsze, aby radość, szczęście, pokój, miłość i ciepło narodzenia Jezusa trwało w nas przez cały 2019 rok. Odkryjmy Jezusa w Spowiedzi i Eucharystii! Tego wam i sobie życzę! Oto Bóg idzie aby nas zbawić!


    PS. Kolejny wpis 6 stycznia 2019 roku!


    Oceń ten wpis:
    Radość. III Niedziela Adwentu
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    piątek, 22, marzec 2019
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.