Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    Pierwsza Dama polskiej teologii

    Przeżywany ostatnio w Kościele tydzień modlitw o jedność Chrześcijan, Dzień Judaizmu czy Islamu jest wyraźnym znakiem troski wierzących w Chrystusa o pokój i wzajemny szacunek ludzi różnych stanowisk i poglądów. Ważne, by te starania wypływały z głębi doświadczenia Chrystusa spajającego człowieka i Kościół. W przeciwnym razie dialogowi grozi sztuczność, czyli tzw. dyplomatyczna kurtuazja, która z prawdą ma niewiele wspólnego. Świadomość roli, jaką spełnia osobiste doświadczenie Chrystusa i życie jego Ewangelią na drodze dialogu miała jedna z jego entuzjastek – dr Stanisława Grabska.

    Teolog, publicystka i matka duchowa wielu osób, zwłaszcza tych z poplątanymi życiorysami. Z radością przyjęła Sobór Watykański II. Jego myśl nieustannie zgłębiała i ochoczo nią żyła. Ekumenizm był jednym z wielu osiągnięć Vaticanum II, które Grabską szczególnie cieszyły. Dla Grabskiej dialog chrześcijan różnych wyznań był jedną z form odkrywania Boga i sensu Kościoła. Wrogo nastawiona do wszelkiego ekskluzywizmu pokazywała, że życie Ewangelią nie zależy tyle od formalnej przynależności do danej wspólnoty, a od egzystencjalnego wyboru osoby, od naszego otwarcia na Chrystusa i jego Słowo. Czasem jej sprzeciw wobec ram instytucjonalnych Kościoła wydawał się głośny, ale w istocie nie miał nic wspólnego z agresją. Jeśli brzmiał dobitniej to tylko dlatego, że Grabskiej zależało na Chrystusie, na jego przesłaniu, na Kościele i drugim człowieku.

    Jakim teologiem była Grabska? Spotkania u św. Marcina, odczyty w KIK-u, publikacje w katolickich i protestanckich pismach, a przede wszystkim – wypływająca z głębi modlitwy Słowem Bożym - otwartość na drugiego człowieka, bez klasyfikacji wyznaniowej. Okrzyknięta „Pierwszą Damą polskiej teologii" swoją refleksję zawsze zaczynała „na kolanach", zawsze od Biblii. Nie dziwne, że w każdym pokoju małego domu pań Anny i Stanisławy Grabskich w Sulejówku, była ta wyjątkowa Księga. To był jakby znak – Słowo Boże zawsze w zasięgu ręki, na każdą chwilę. Takie zaufanie Słowu i nieustanne poszukiwanie nowych odpowiedzi na fundamentalne kwestie były dowodem jej świadomości – jak niezgłębiony, a jakże fascynujący jest przedmiot teologii – Objawienie. Grabska rozumiała, że ludzki dialog – a więc i ten ekumeniczny - ma swój początek w kontakcie z Bogiem, z jego Słowem, a nie w ludzkich, nawet dobrych chęciach. O swojej zawodności i grzeszności nie zapomniała, choć wielu wydawała się zarozumiała. Zostawiła po sobie sporo notatek duchowych, które często zaczynają się od słów „Panie, przebacz…".

    Może dziś, gdy słychać głosy rozczarowanych ekumenizmem warto przypomnieć metodę Grabskiej – jej punkt wyjścia, czyli doświadczenie Bożej obecności w Słowie Bożym. Ten dialog Boga z człowiekiem jest początkiem ludzkich dróg pojednania – jak to powiedział mój znajomy - katolik, odpowiadając na pytanie jak się dogaduje z chrześcijanami prawosławnymi, których w jego miejscowości jest więcej: „jak Prawosławny żyje na serio Ewangelią, to żyjemy super, jak każdy traktuje swoją wiarę jak prywatną broń, to lepiej nie gadać". Zatem jeśli chcemy jedności, zacznijmy od tej najtrudniejszej – osobistej jedności z Bogiem.

    Oceń ten wpis:
    Uzdrowienie
    Jesteś posłany?
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    niedziela, 19, sierpień 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.