Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    Święty Józef - Patron któremu warto się zawierzać!

    jozef

    Była pierwsza połowa marca 2017, trwał Wielki Post. Podczas jednego z wykładów na studiach ksiądz wykładowca wspomniał, że akurat zaczyna się nowenna  do św. Józefa. Również podkreślił, że warto się zawierzyć akurat temu Patronowi. Powiem szczerze, że wcześniej jakoś nie słyszałam o tej nowennie, nawet nie wiedziałam, że jego wspomnienie obchodzimy akurat w marcu. Oczywiście wiedziałam, że jest on przede wszystkim milczącym Patronem, bezgranicznie ufającym Panu Bogu. Także sporo osób modli się do niego w intencji znalezienia pracy. Wiele moich koleżanek wspominało, że warto się do niego modlić o dobrego męża. Mimo wielu wątpliwości - zaryzykowałam i zaczęłam pierwszy dzień nowenny. Już na początku nowenny doświadczyłam, że Pan Bóg spełnia pragnienia serca. Od jakiegoś czasu myślałam nad podjęciem jakiejś pracy i w tej intencji zaczęłam zmawiać nowennę. Niestety z racji mnóstwa obowiązków na studiach ( studiuję dwa kierunki) nie miałam tak naprawdę możliwości czasowych na podjęcie stałej pracy. Drugiego dnia zmawiania modlitwy zadzwonił do mnie wujek. Byłam zaskoczona, że do mnie zadzwonił. Widujemy się raz na rok na Mszy w intencji rodziny, dlatego myślałam, że coś się stało. Pierwszym zdaniem, które usłyszałam  z ust wujka było: ,,Karolina, mam dla Ciebie pracę!". Oczywiście byłam w ogromnym szoku, chciałam odmówić ze względu na ograniczoną możliwość czasową. Jednak wujek cały czas nalegał. Miała ona taki charakter, że mogłam na spokojnie pracować w domu, albo na okienkach między zajęciami! Mało tego... ostatniego dnia nowenny napisała do mnie przyjaciółka, że ma bardzo ważną dla mnie sprawę. Okazało się, że jej koleżanka poszukuje opiekunki dla córeczek. Również chciałam odmówić ze względu na studia. Kolejny raz byłam w szoku, gdy mi powiedziała, że jej koleżanka mieszka blok obok. Miałam się nimi opiekować wieczorami, gdy już byłam dawno po zajęciach! Kiedy Nowenna do św. Józefa się skończyła - miałam już dwie prace!  Dosłownie! Nie chciałam w to wszystko uwierzyć. Te prace były dla mnie prawdziwym błogosławieństwem. Dodam, że w tym roku na początku nowenny również zadzwonił do mnie wujek z kolejną propozycją pracy! 

    Święty Józefie, wstawiaj się za nami!

    Oceń ten wpis:
    Pokora Jezusa
    "W jaskini lwa" - o stereotypach, nowych doświadc...
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    poniedziałek, 23, kwiecień 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.