Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    uTALENTowana

    needle-1746263

    uTALENTowani

    "Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał."

    Mt. 25 . 15

    Od dziecka miałam tendencję doszukiwania się głębokiego sensu i skomplikowanej interpretacji tekstów biblijnych. Przypowieść o talentach zawsze była dla mnie wyzwaniem, na które lubiłam odpowiadać. Myślałam sobie "hm, tutaj nie może przecież chodzić o talenty, musi być w tym coś metafizycznego, takiego woow". Rozkładałam na czynniki pierwsze system wartościowania, nagradzania i karania na podstawie postępowania "człowieka udającego się w podróż" z przypowieści. Na starcie porzuciłam więc dosłowne rozumienie talentu jako zdolności i tak sobie teraz myślę... że szkoda.


    Prawdą jest, że ewangeliczna przypowieść dotyczy talentów rozumianych jako ówczesną jednostkę wagi wynoszącą np. 35 kilogramów srebra. Szczęśliwie złożyło się jednak, że w języku polskim znamy słowo talent, lecz zupełnie inaczej niż było w zamiarze autora przypowieści. Ale czy mimo przypadkowej zbieżności rzeczywiście warto odrzucić "dosłowny" sens przypowieści?


    Efekt retro


    Każdy z nas został obdarowany według swojej umiejętności. Każdy z nas jest powołany do świętości, lecz każdy dąży do niej swoją własną drogą.

    Talenty niewątpliwie upiększają nasze życie, są jak płyty winylowe. Gdy już w jakieś się zainwestuje, jak to bywa z retro gadżetami, ich wartość w czasie wzrasta wielokrotnie. Tak jest właśnie z naszymi zdolnościami, gdy w nie inwestujemy otwierają nam kolejne możliwości, a gdy dzięki nim czynimy dobro - przynoszą bezcenny owoc. Muzyk poprzez harmonię wyraża niewyrażalne, malarz materializuje niematerialne, poeta formuje nieuformowane, fotograf chwyta nieuchwytne, sportowiec osiąga nieosiągalne. Podążając horacjańską myślą, dobro, które stworzymy (dzięki talentom) być może na wieki zostanie po nas na ziemi i, kto wie, może stanie się przyczyną czyjegoś wzruszenia, refleksji czy poprawy.


    Talenty - BOSKA SPRAW(k)A

    Pomnażanie talentów rozumiem też jako zachęcenie do samorozwoju ponieważ inwestycje w potencjał są niesamowicie rozwijające. Wymagają (oraz uczą) pracy, systematyczności, wiary w sukces, oraz dyscypliny. Efekty jakie przynosi pomnażanie talentów dają ogromną satysfakcję i dumę, a one są często naprawdę cenne. Wzmacniają przeświadczenie o własnej wartości i udowadniają nam samym, że możemy, z Bożą pomocą, osiągnąć wiele. Zostaliśmy obdarowani przez Boga ogromnym potencjałem, dzięki któremu możemy dać światu trochę dobra. I w sztuce malarskiej i w talencie muzycznym i w "dobrej ręce" do zwierząt i w dobrym "smaku" kulinarnym jest Łaska, bo każdy rozwijany talent jest możliwością czynienia dobra i służenia innym.


    Otwarty sejf

    Tak jak mówił Papież Franciszek - talenty nie są nam dane po to by zamknąć je w kasie pancernej. Chyba czas definitywnie wstać z kanapy i zainwestować w dobro, bo tak jak w przypowieści po dłuższym czasie powróci pan owych sług i zacznie rozliczać się z nimi. Życzę sobie i każdemu by z dumą zaprezentował wtedy pomnożone talenty i dobro jakie dzięki nim uczynił. Wszystko dał nam Pan w niesamowitej wolności, dzięki której NIE MUSIMY, ale MOŻEMY. I warto.


    Oceń ten wpis:
    Moja przygoda z Pismem Świętym
    Kościół żywy

    Related Posts

     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    wtorek, 22, maj 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.