Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    W poszukiwaniu

    evening-55067

     W poszukiwaniu


    Biegnę, choć często nie wiem dokąd.
    Pragnę choć często nie wiem czego.
    Walczę, choć często braknie mi sił.
    Odrzucam, bo się boję. Pomału uciekam.
    Ledwie muśnie mnie wiatr, a już mnie nie ma i miejsce gdzie byłam już mnie nie poznaje. Znikam.
    Ginę w swoim świecie, którego nie chce.
    Cała zaciśnięta, sparaliżowana, schowana w ciemności.
    Nie wytrzymuje, podaje się. Przegrywam.
    Nie daje rady. Ostatkiem sił znowu próbuje biec, szukać, padam kolejny raz. Tym razem na kolana... przed Tobą z pochylona głową i łzami znalazłam się u Ciebie. Jesteś. Czekałeś. Czekałeś aż w końcu się poddam i chociaż trochę uchylę Ci drzwi do swojego serca.
    Znowu obdarowałeś mnie Sobą, dałeś nadzieję, siłę i pokój. Ja się ugięłam, nie wytrzymałam. Nie wytrzymałam swojej presji, życie w klatce własnych kłamstw zabija. Zabija Ciebie, zabija mnie, zabija innych. Niszczy wszystko na drodze prawdy. Szukam pomocy u Ciebie. Otrzymuje ukojenie i nadzieje. Cieszysz się że w końcu przyszłam, że sięgnęłam dna, w którym odnalazłam Ciebie i UWIERZYŁAM. Przypomniałeś mi mój powrót. Moją zmianę o 180 stopni. Przypomniałeś, że dla Ciebie nie ma nic niemożliwego, potrzeba tylko albo aż zaufania i czasu.
    Ty konfrontujesz moją przegraną.
    Przegraną? Owszem. Walki samej ze sobą, w tym czym żyje, to co kreuje tylko mnie zniewala, niszczy, zabiera siły.
    I choć mało we mnie Zaufania i jestem jak Niewierny Tomasz dziękuję Ci Tato za bagaż doświadczeń, które mi zsyłasz. Dziękuję Ci, że czasem się chowasz ale dalej mnie widzisz, czekając na mój powrót niczym na powrót Syna Marnotrawnego.
    Dziękuję Ci za doświadczanie Ciebie, gdyby nie moja ułomna wiara, mogłoby mnie tu nie być.

    Oceń ten wpis:
    Kilka myśli do Słowa Bożego z XXXIII Niedzieli Zwy...
    Czekam na Niebo
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    sobota, 15, grudzień 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.